Moja lawenda już przekwita a jeszcze niedawno wyglądała tak pięknie:)
Ususzyłam jej sporo i zrobiłam wianek,
i serducho:)
Niestety ze smutkiem stwierdzam, że mój salon jest wybitnie niefotogeniczny i oba powyższe zdjęcia nie są najlepsze:( Dlatego serducho obfotografowałam jeszcze raz w innej scenerii:)
Wygląda dużo lepiej, prawda?
W sieci znalazłam ciekawe informacje na temat lawendy: łodyżki lawendy można dodać do węgla drzewnego podczas grillowania kurczaka, doda ona słodkiego
posmaku mięsu a dodane do ognia
w kominku uwolnią przyjemny kojący zapach. Warto spróbować.
A teraz...
Widzicie to cudeńko w rogu zdjęcia? Ile ja się naszukałam! Ale udało się i mam:) Mam i to nie jedną, ale dwie upragnione korony!!!
Mama przywiozła mi je w bagażu podręcznym! Całe szczęście, że nikt na lotnisku nie uznał ich za niebezpieczne:) Przywiozła mi coś jeszcze ale o tym innym razem.
Ściskam Was mocno!